Cesarzowi co cesarskie

Inne dyscypliny indywidualne12 lutego, 2019

Witold Radke jest najbardziej znanym wałbrzyskim maratończykiem, którego wyczyny wielokrotnie odnotowywaliśmy na naszych łamach. Niestety, nie wszyscy piszący o osiągnięciach długodystansowca z Piaskowej Góry, dysponują dostateczną wiedzą o największych maratońskich imprezach na świecie, co powoduje pewien chaos informacyjny i wprowadza czytelników w błąd, a poza tym krzywdzi i sprawia przykrość autorowi niecodziennych osiągnięć, zwłaszcza, gdy spotka się ze  złośliwymi opiniami „znawców”, opierających swoją wiedzę na informacjach nierzetelnych.

 

A zatem: Witold Radke – jako jedyny w Wałbrzychu i jego okolicach – jest posiadaczem korony największych i najbardziej znanych maratonów świata, które przyznaje organizacja Abbott World Marathon Majors (AWMM). Dzieje się tak od 2006 r. Najpierw do zdobycia korony uprawniało przebiegnięcie 5 maratonów w: Berlinie, Londynie, Nowym Jorku, Bostonie i Chicago, a w 2013 r. do tego grona dołączyło Tokio.

Maraton w Berlinie był dla pana Witolda pierwszym, a szóstym w kolejności występów na tym dystansie w karierze. Ukończył go 28 września 1997 r. w czasie 3:29.14. Potem był maraton w Londynie (13. w karierze), który odbył się 18 kwietnia 1999 r., a wałbrzyszanin uzyskał rezultat 3:19.36. Kolejnymi biegami zaliczanymi do AWMM, były te w USA: w Nowym Jorku (66.) 2 listopada 2008 r., kiedy osiągnął wynik 3:47.46, w Bostonie (68.) 19 kwietnia 2009 r., gdzie zmierzono mu czas 3:40.50 i wreszcie w Chicago (71.) 11 października 2009 r., który to maraton ukończył z rezultatem 3:40.14, zajmując 4. miejsce w swojej kategorii wiekowej.

Na koniec Radke wybrał się do Tokio (79.), gdzie 26 lutego 2012 r. wałbrzyszaninowi odnotowano wynik 4:03.41. I po tym występie przysługuje mu wspomniana korona. Należy dodać, że aby wystartować w Bostonie, należało się wcześniej wykazać odpowiednim czasem, a nie tylko chęcią uczestniczenia w rywalizacji. Radke ubiega się teraz u organizatorów AWMM o trofeum dokumentujące dodatkowo zdobycie przez niego korony największych maratonów. Jest nim 6 połączonych ze sobą medali symbolizujących miasta organizujące te zawody.

Czym innym jest przynależność do też elitarnego Klubu Siedmiu Kontynentów – Seven Continents Club, który od 1995 r. zrzesza maratończyków, którzy przebiegli dystans 42 km 195 m w Europie, Azji, Ameryce Północnej, Ameryce Południowej, Afryce, Australii oraz na Antarktydzie. Nazywani są zdobywcami Korony Maratonów Ziemi i zapewne stąd wynika błąd zasygnalizowany na początku. Radke ukończył maratony na 6 kontynentach, ostatnim był bieg w Sydney 21 sierpnia 2016 r., gdzie uzyskał rezultat 5:33.34. Był to zarazem jego 101. maraton i tak na dziś przedstawia się jego rekord na tym dystansie.

Z mieszkańców naszego rejonu, przebiegnięciem maratonu na Antarktydzie szczyci się jedynie lekarz ze Szczawna-Zdroju, dr Krzysztof Mazur, który w ten sposób w marcu 2014 r. uczcił swoje 50. urodziny.

Witold Radke ma jeszcze inne powody do dumy. Ukończył maratony we wszystkich europejskich stolicach (jeśli któraś ze stolic nie organizuje go, zaliczał sobie na to konto inną miejscowość w danym państwie, w której ten dystans pokonał). To niemal połowa jego całego maratońskiego dorobku.

Wałbrzyszanin jest członkiem londyńskiego 100 Marathon Club, gdzie wyróżnia się jeszcze innym wyczynem: nigdy nie startował dwukrotnie w tym samym maratonie.

Andrzej Basiński

 

SONY DSC

Tagi: , , , ,