Dwa medale MP na 70. urodziny

Inne dyscypliny indywidualne26 października, 2016

 

Zygmunt Pfeifer, kolarz – masters z wałbrzyskiej Piaskowej Góry, z podziwu godną regularnością udowadnia krajowy prymat w swojej kategorii wiekowej. Swoje 70. urodziny uczcił zdobyciem dwóch medali w mistrzostwach Polski w Zduńskiej Woli, zorganizowanych przez Czesława Zamanę. Okazał się najlepszy w 20-kilometrowej indywidualnej jeździe na czas, natomiast w dwójkach, z Wiesławem Szymańskim z Wrocławia, wywalczył srebrny krążek.

 

– Do złota zabrakło nam 13 sek. Mój partner nie wytrzymał tempa, które narzuciłem – poinformował.

W swojej kolekcji trofeów z MP, pan Zygmunt ma 7 koszulek mistrzowskich oraz 8 srebrnych i 7 brązowych medali.

W minionym sezonie wygrywał w kryterium w Jeleniej Górze-Cieplicach, w wyścigach ze startu wspólnego: „O Złotą Wstęgę Kaczawy” w Złotoryi, Zagrodnem, Krotoszycach i Sosnówce (wyścig górski), a  w swojej koronnej konkurencji – czasówce – w Żmigrodzie, Nowicach (wyścig zorganizowany przez Tadeusza Mytnika) i Gorzanowicach, a poza tym w dwójkach w Żmigrodzie. W wyścigu na Górze św. Anny i w Brodnicy był czwarty. W sumie w 2016 r. przejechał 15 tys. km.

W jeździe na czas osiąga zwykle przeciętną 42-43 km na godz. – W tej konkurencji trudno mówić o jakiejś specjalnej taktyce. Od startu ruszam ostro i staram się utrzymać do końca wysokie tempo – wyjaśnił.

Jeśli tylko pogoda pozwoli, będzie jesienią i zimą trenował na rowerze na podwałbrzyskich szosach. Poza tym zaplanował ćwiczenia ogólnorozwojowe, siłowe i marszobiegi. Często będzie wykorzystywał stojący w piwnicy rower stacjonarny.

– Moim marzeniem jest start na przyszłorocznych, organizowanych w sierpniu mistrzostwach świata w St. Johann, w austriackich Alpach. Stać mnie na wysokie miejsce w czasówce.

Pfeifer ścigał się przed laty w Górniku Wałbrzych i jako czasowiec już wówczas należał do najlepszych w kraju. Zdobył wicemistrzostwo Polski, ustępując tylko  Mytnikowi, zdobywcy srebrnego medalu w wyścigu drużynowym na czas na Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu oraz dwukrotnemu mistrzowi świata i brązowym medaliście w tej samej konkurencji, a także 8-krotnemu mistrzowi Polski w czasówce, którą to konkurencję wygrywał dwa razy podczas Wyścigu Pokoju, a wyższość wałbrzyszanina musiał uznać inny czołowy specjalista czasówek Jan Magiera, dwukrotny olimpijczyk, ścigający się również w Wyścigu Pokoju, podczas którego trzykrotnie wygrywał jazdę na czas i był pierwszym mistrzem Polski w tej rywalizacji.

Długo pracował w kopalni jako rębacz. Do swojej dyscypliny wrócił w 2006 r.

– Ani mi w głowie wygodne życie emeryta. Kolarstwo daje mi wiele zadowolenia i satysfakcji – mówi zawodnik uhonorowany przez PZKol Nagrodą Fair Play za pomoc udzieloną na szosie innemu kolarzowi po kraksie w czasie wyścigu.

Andrzej Basiński

pfeifer

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zygmunt Pfeifer (w środku) wśród innych mistrzów Polski – mastersów.

Tagi: ,