Przejechali przez ratusz

Inne dyscypliny indywidualne4 października, 2017

30 września w Mieroszowie rozegrano finałowe zawody cyklu Kellys Enduro MTB Series. Zwyciężyli Joanna Światłoń i Marcin Motyka.

 

Sezon zawodów enduro w formacie „on-sight” właśnie się zakończył. Areną ostatnich zmagań były góry położone w Gminie Mieroszów. Dzikie i trudne single, wymagające i szybkie ścieżki, a często mało uczęszczane szlaki piesze. Rejon ma niesamowity potencjał dla kolarstwa górskiego, a szczególnie enduro. Organizatorzy zawodów postarali się, aby ten potencjał maksymalnie wykorzystać podczas imprezy.

– Złożyło się na nią aż 5 odcinków specjalnych w górach i jako ostatni OS miejski z widowiskowym przejazdem przez mieroszowski ratusz. Bazą imprezy była hala sportowa w Mieroszowie, którą udostępniły władze gminy. Stąd zawodnicy ruszyli na start OS1 w kierunku Lesistej. Całkiem nowy odcinek, poprowadzony częściowo żółtym szlakiem, a potem dziką ścieżką. Trudny, długi z niesamowitymi widokami – coś pięknego! Potem kierunek Sokołowsko i góra Bukowiec, z której OS poprowadzono również częściowo szlakiem, częściowo wąską, nieznaną ścieżką. OS3 to legendarna Włostowa – czyli stromo i z melafirem. To klasyk z lat EMTB, więc nie sposób było go nie wykorzystać w tym roku. Jednak dla odmiany końcowe kilkaset metrów poprowadziliśmy inną linią – mówi Łukasz Putz, jeden z organizatorów.

Przy bufecie zaopatrzonym przez Oshee, zlokalizowanym na mecie OS3, czyli na półmetku rywalizacji, można było usłyszeć wiele słów euforii lub rozpaczy z powodu defektów, czy zmęczenia.

– OS4 był kondycyjny z uwagi na kilka krótkich, lecz sztywnych podjazdów, no i trudny dojazd. Końcówka odcinka to stroma wąska, rynnowa ścieżka. Na OS5 ponownie trzeba było wrócić na Bukowie, skąd wiodła tradycyjnie stroma ścieżka o zmiennym podłożu. Końcówka przebiegała przez rzadki, brzozowy las, z którego z dużą prędkością wpadało się na wielką łąkę. Na koniec OS6, czyli krótki singletrack na Górze Parkowej, zjazd przesmykiem między zabudowaniami, przejazd przez ratusz i meta w Rynku. Tam na zawodników czekał posiłek regeneracyjny. Z pewnym opóźnieniem rozpoczęła się dekoracja zwycięzców, ale liczba i wartość wręczanych i losowanych nagród rekompensowały czas oczekiwania. W ten oto sposób przy wyśmienitej pogodzie zakończył się tegoroczny cykl Kellys Enduro MTB Series, na którym w sumie pojawiło się przeszło 500 osób. Trudne, jeszcze do końca nieodkryte górskie ścieżki zarówno wymęczyły uczestników, ale zapewniły im również wielką dawkę endorfin. Te zawody z pewnością zapamiętają na długo! W tym miejscu serdecznie dziękuję wszystkim zawodnikom za start w naszym cyklu. Żyjemy w symbiozie – bez Was nie byłoby zawodów, ale i bez nas nie mielibyście gdzie się ścigać. Fajnie, że wspólnie stworzyliśmy niesamowity klimat podczas Enduro MTB Series 2017. Należy pamiętać, że nie byłoby to możliwe gdyby nie sztab ludzi w pełni zaangażowanych w imprezę, którego dużą część stanowią niezastąpieni wolontariusze z Pokojowego Patrolu. Słowa podziękowania kieruję także do władz miast, gmin, nadleśnictw oraz sponsorów i partnerów imprezy. Wasze wsparcie jest nieocenione. Liczę na nie również w przyszłym roku. Niezmiernie cieszy również fakt, że marki spoza branży rowerowej widząc rozwój i potencjał cyklu decydują się na współpracę, nawet w trakcie jego trwania. Najlepszym przykładem tego jest marka Ryobi, dzięki której sprawnie przygotowaliśmy trasy OSów w Mieroszowie – podsumował Grzegorz Miedziński, organizator zawodów.

(MS)

Kellys Enduro MTB Series 

Ostatni odcinek specjalny prowadził prze mieroszowski ratusz.

Tagi: , , , ,