Jerzy Mazur: Zaczęliśmy 30 lat temu

Inne dyscypliny indywidualne11 stycznia, 2018

 

Wystartował 40. Rajd Dakar, najtrudniejsza i najbardziej prestiżowa impreza motorsportu na świecie. Udział w niej Polaków ma już 30-letnią tradycję. – Zaczęliśmy od dziesiątej edycji na trasie Paryż- Algier-Dakar – powiedział Tygodnikowi DB 2010 Jerzy Mazur, pierwszy Polak, który ukończy ten rajd w 1988 roku na ciężarówce Star 266. Jego pilotem był Julian Obrocki.

 

– Do stolicy Senegalu dojechaliśmy na piętnastym miejscu. Mogliśmy uplasować się wyżej, gdyby nie ogromna wydma, która zatrzymała naszego Stara na pustyni, na odcinku specjalnym długości 850 km. Odkopywaliśmy go sześć godzin i przez to o kilkanaście minut przekroczyliśmy limit czasu – przypomniał.

Ze 109 ciężarówek, które przystąpiły do rywalizacji, do mety dotarły 22.

– Nie mieliśmy serwisu. Nasz jedenastotonowy Star wiózł na pace 2500 kg części zamiennych. Dysponowaliśmy mocą tylko 220 koni mechanicznych, co przy prawie 700 koniach czeskich Tatr stawiało nas od razu w niekorzystnej sytuacji – uzasadnił.

Rywalizację ciężarówek wygrał wtedy Czech Karel Oprais, oczywiście na Tatrze. X Rajd Paryż- Dakar zapisał się w kronikach wyjątkowo tragicznie. Na jego trasie zginęło sześć osób, w tym trzech uczestników zawodów.

– Pionierski dla Polaków Dakar cały czas jest w moim sercu. Mam do niego ogromny sentyment i odczuwam wielką dumę i satysfakcję, że dane mi było rywalizować na jego trasie w iście piekielnych warunkach. Ta impreza ma swoją magię. Wielu kierowców marzy, by w nim wystartować, a ci, którzy tego doświadczyli – żeby do niego wrócić – podkreślił.

Liczący 68 lat wałbrzyski kierowca dodał, że dobrze się stało, iż rajd został przeniesiony w bardziej cywilizowaną część świata, chociaż musiał się pożegnać z surowym pięknem afrykańskiej natury. Nadal jednak jest niebezpieczny i stawia przed zawodnikami surowe wymagania.

W 2014 roku Mazur własnoręcznie zrekonstruował rajdowego Stara 266, którego włączył do ekspozycji utworzonego przez siebie wyjątkowego nie tylko w europejskiej skali Muzeum Górnictwa i Sportów Motorowych w Wałbrzychu. Mieści się ono na terenie byłego szybu „Teresa”.

– Zardzewiałą ciężarówkę znalazłem w pokrzywach na jednym z poligonów wojskowych. Rajdowy pojazd odtworzyłem w najdrobniejszych szczegółach na podstawie archiwalnych zdjęć. Części do rekonstrukcji pozyskałem także z ciężarówki zakupionej od Agencji Mienia Wojskowego – wyjaśnił.

Wiele eksponatów Mazur otrzymał od Krzysztofa Hołowczyca, z którym przyjaźni się od wielu lat i z którym regularnie się spotyka. Wśród nich są też oczywiście pamiątki „Hołka” z Rajdu Dakar, m. in. kombinezony i zapiski rajdowe.

W bogatej kolekcji znajdują się też pamiątki Mazura związane z jego sukcesami w rajdach oraz wyścigach krajowych i zagranicznych. M. in. w 1986 roku zajął trzecie miejsce w wyścigu Formuły Easter podczas otwarcia toru Hungaroring pod Budapesztem.

Jednym z cennych eksponatów, każdorazowo wzbudzającym zadumę i refleksję zwiedzających, jest kombinezon Mariana Bublewicza, w którym pojechał w swoim ostatnim rajdzie.

– Odbudowany Star codziennie pobudza moje wspomnienia, przypominając o latach mojej sportowej aktywności, a teraz o niecodziennym jubileuszu i starcie w morderczym Dakarze, którego zapamiętam do końca życia – zakończył Mazur.

Andrzej Basiński

Walbrzych 31.12.2015 r. Trofea Rajd Dakar Rally Trophy, overalls, Nasir Salih al-Atijja, Nasser Saleh Al-Attiyah, Xavier Panseri, Krzysztof Holowczyc, Muzeum Sportow Motorowych Jerzy Mazur Fot. Karol Korolczuk / Forum

Walbrzych 31.12.2015 r.
Trofea Rajd Dakar Rally Trophy, overalls, Nasir Salih al-Atijja, Nasser Saleh Al-Attiyah, Xavier Panseri, Krzysztof Holowczyc, Muzeum Sportow Motorowych Jerzy Mazur
Fot. Karol Korolczuk / Forum

Akredytacja Jerzego Mazura w Rajdzie Paryż-Dakar.

Tagi: , , ,